Testy mokrej karmy - Dolina Noteci Premium Pure z jagnięciną.

W związku z tym, że wciąż poszukujemy dobrej mokrej karmy, bardzo chętnie przystąpiłam do testów Doliny Noteci Premium Pure z jagnięciną w ramach TOP for DOG.



Zacznijmy od konkretów:
-  Skład karmy, prezentuje się następująco:


- Tabela dawkowania zaskakuje wielkością porcji, ale ma zastosowanie tylko w przypadku gdy ktoś stosuję karmę jako bytową.


Ja się do niej nie dostosowałam, postanowiłam bowiem potraktować ją jako przekąskę i przy okazji nadejścia lata zaserwowałam karmę w lekko zmrożonych kongach.
Przygotowanie takiego posiłku jest banalnie proste, upycham karmę do środka czasem dodając jakiś dodatek.

Próby nakładania łyżką wykonane zostały tylko na potrzeby sesji :D




Najszybciej idzie to jednak palcami :)



Gotowe!!! Dla każdego coś pysznego!


Już w trakcie nakładania karmy psy były mocno zainteresowane.  Pachnie ona bardzo zachęcająco i gdyby nie to, że raczej nie przepadam za mięsem, sama bym spróbowała :)
Napakowane kongi umieszczam w zamrażarce...


Widownia już gotowa ale nie ma tak dobrze... trzeba poczekać na porę kolacji :)



I gdy nadchodzi ten wyczekany moment widać powagę sytuacji na mordkach, zadanie pt. "rozpracowanie konga jak najszybciej" przed nimi :)
Karma przeznaczona jest dla dorosłych psów ale ja pozwoliłam sobie odrobinę jej podać szczeniakowi, nie pojawiły się żadne problemy żołądkowe (tak samo zresztą jak i u pozostałej dwójki), wszystko było w jak najlepszym porządku.

Zobaczcie na te zdjęcia :)







Gwarantuje, że Wasze psy także będą zadowolone. Taka kolacja to zdrowy, pyszny i spokojny wieczór dla całej rodziny. Psy mają zajęcie na co najmniej pół godziny, a Wy zanim wybierzecie się na ostatni spacer z nimi, możecie przez chwilę zasiąść na kanapie i obejrzeć ulubiony serial :) 




3 komentarze:

  1. Kupiłam ostatnio Kentaczowi ten sam smak i zjadł tylko połowę saszetki a następnego dnia ogromne rewolucje :( Powodem pewnie jest to, że bardzo rzadko dostaje karmę mokrą

    OdpowiedzUsuń
  2. Też tak sadzę... ja podałam nawet szczeniakowi i nic mu nie było :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapach... Pamiętam jeszcze gdy miałam kota, małym dziecięciem będąc, przy nakładaniu mu jedzonka miałam w głowie jedną myśl - "a gdyby tak podsmażyć..."

    OdpowiedzUsuń