facebookinstagram youtube

8 grudnia 2017

Projekt Prezent 2017

Zwykle na blogu piszę o moich psach, dziś jednak chciałabym przedstawić Wam kogoś wyjątkowego.
Oto Willy, jest młodym psiakiem, który trafił pod opiekę Fundacja Pod Psia Gwiazda prawie rok temu, jako dwumiesięczne szczenie.


Willy to psiak którego postanowiliśmy wesprzeć w ramach akcji organizowanej przez psich blogerów-  PROJEKT PREZENT.
W zeszłym roku nie wierzyłam, że taki nasz skromny blog da radę coś zadziałać i wspieraliśmy akcję tylko jako darczyńcy. W tym roku do działania przekonała mnie Ola - makulscy.com i jeszcze parę innych blogerów, dzięki :**
Akcja ta organizowana jest raz do roku, przed świętami i ma na celu wsparcie bezdomnych psiaków, wszystkie niezbędne informacje znajdziecie w wydarzeniu na fb (link wyżej). 

Dlaczego Willy? 

To pies który pod początku swego krótkiego życia miał pod górkę...
Został znaleziony przy torach w Szczytnej, nieopodal Kłodzka, ze złamanym kręgosłupem.
Fundacja Pod Psią Gwiazdą, rozpoczęła walkę o jego sprawność. Krocie kosztowały jego wizyty u różnych specjalistów, zabiegi i rehabilitacje. Niestety rdzenia nie udało się uratować i mały Willy wylądował na wózku. Jego przyszłość nie wygląda kolorowo, bo kto przygarnie niepełnosprawnego psa? 
Dlatego my postanowiliśmy go wesprzeć! Nie tylko różnego rodzaju produktami, cicho marzymy także, że ktoś się w nim zakocha i może jeszcze przed świętami znajdzie swój wymarzony dom...
Willy nie przejmuje się swoją ułomnością, jest wesoły i kontaktowy. 
Ma wózek, który umożliwia mu spacery na dwóch łapkach. Jak doniosła mi Asia, jedna z wolontariuszek, ten psiak jest przykładem tego jak pięknie można walczyć z  przeciwnościami losu.

Willy oprócz kochającego domu potrzebuje także: 
- suchej karmy Royal Canin Gastro Intensial
- mokrej karmy
- obroży
- szelek
- smyczy
- szelek
- kocyków
- zabawek
- środków na kleszcze/pchły
- środków dezynfekcji
- z wszelkich smakołyków i pyszności także będzie zadowolony :) 

Psiak waży ok 12 kg. 


Jeśli chcesz wesprzeć Williego napisz do nas na Enzo- bordercollie and Girls lub na enzo.bordercollie@gmail.com 
Każdy, nawet najmniejszy dar to ogromne wsparcie dla Williego. Jeśli jesteś z Wrocławia, możemy umówić się na odbiór osobisty ale oczywiście zachęcam także do wysyłania darów. Przesyłkę osobiście dostarczę osobiście 24-ego grudnia. 
Poniżej zostawiam Wam informację, którzy blogerzy biorą udział w akcji a także jej regulamin. 



Regulamin akcji Projekt Prezent 2017:

1. Akcja trwa od piątku 8/12/2017 do piątku 22/12/2017
2. Akcję organizują osoby prowadzące blogi: makulscy.comPufoświatEnzo - BorderCollie & GirlsNa kanapie siedzi piesDziabongowoOto JankaZ widokiem na góry - CardimaniaJa, FrelkaWest wkurzony. Aktywnie wspierają nas również Zamerdani. Na potrzeby akcji wszyscy wyżej wymienieni będą dalej nazywani blogerami.
3.Blogerzy biorący udział w akcji wybrali psiaka przebywającego pod opieką fundacji/hoteliku/domu tymczasowego, którego chcą wspomóc zbierając najpotrzebniejsze dla niego produkty/rzeczy.
4. Każdy z blogerów na swoim kanale zamieścił informacje o produktach/rzeczach, które zbiera dla wybranego psiaka.
5. Możesz się przyłączyć do akcji przekazując prezent dla wybranego psiaka na ręce blogera, który prowadzi zbiórkę. Paczkę możesz przesłać pocztą, kurierem, czy paczkomatem na adres blogera (sam pokrywasz koszt przesyłki). Możesz dokonać zakupu w sklepie internetowym i zamówić przesyłkę na adres blogera. Możesz również umówić się z blogerem na odbiór osobisty, bądź ustalić inny sposób odbioru prezentu– po prostu napisz do wybranego blogera!
6. W trakcie trwania akcji bloger kilkukrotnie zamieszcza zdjęcia otrzymanych prezentów na swoim fanpagu.
7. W ciągu tygodnia po zakończeniu akcji bloger przekazuje wszystkie zebrane produkty i rzeczy opiekunom wybranego psiaka.
8. Opiekun psiaka zamieszcza zdjęcia wszystkich otrzymanych produktów/rzeczy i upublicznia je na swoim kanale, bądź przekazuje do upublicznienia blogerowi.
9. Zbiórka jest dobrowolna. Bloger nie czerpie z tego tytułu ŻADNYCH korzyści materialnych.






27 listopada 2017

Jak to jest z tym moim szczeniakiem?

Dziś notka dla zaspokojenia ciekawości niektórych :)

Było o Kice, było o Enzku...
Co robi mój "jeszcze przez chwilę"szczeniaczek?
Żyje, ma się całkiem dobrze, no i moi drodzy, poznaje świat :)




Mimo swoich 10 miesięcy na karku i planu na treningi agility Zondecka tunel robiła może ze dwa razy, a na placu bywa dość często.
W domu ćwiczymy sobie różne pierdółki jak jak targetowanie łapką, świadomość ciała i tym podobne.
Na placu oswaja się zaś z dużymi emocjami u innych psów, czasem ma okazję poznać kogoś zupełnie nowego, innym razem po prostu leżeć w klatce.
Pytacie dlaczego nie ma żadnych filmików? Bo zwyczajnie brak mi czasu, jak już go mam to wolę go spędzić z psami niż siedzieć przed komputerem i sklecać coś.
Sytuacja w domu jest w pełni unormowana, zdarzają się chwile chaosu ale generalnie całej naszej piątce żyje się dość dobrze.
W tej notce chce podzielić się tym co już mamy a także tym nad czym wciąż pracujemy.

Co się udało wypracować?

  • Najbardziej zadowolona jestem z tego, że Zonda wie, że ma moje pełne wsparcie w sytuacjach gdy się czegoś boi. Wczoraj byliśmy cała czwórką (ja i 3 psy) na treningu, gdy podjechał do nas opatulony Pan na rowerze, miał na sobie czapkę, kaptur i twarz owiniętą szalikiem. Nie dziwię się bo mocno wiało. Jednak "pan bez twarzy" wzbudził niepokój Zosi wiedziała jednak, że jestem i po prostu go unikała.
  • Motywacja. Nic dodać nic ująć. Zawsze chętna do pracy. Nawet jak krzywo spojrzę albo pochwalę nie tak samo głośno jak zawsze, Zosia jest gotowa do pracy
  • Piękny aport. Zo miała naturalny aport, wypracowałam tylko oddawanie zabawki do ręki i jest cud miód <3
  • Wymiana zabawek. Bawi się wszystkim oby tylko miała z kim! 
  • Pełna kontrola potrzeb fizjologicznych, nie pamiętam nawet kiedy była ostatnio jakaś wpadka. Wprawdzie nie potrafi szczeknąć ani piszczeć gdy chce wyjść, ale widać to w jej wzroku :P 


Co musimy poprawić?

  • Pracujemy nad bezgłośnym zostawaniem w klatce. Zdarzają się wpadeczki w postaci chwilowego piszczenia i kilku szczeków.
  • Pewność siebie przy innych psach, szczególnie w sytuacji gdy idziemy sobie drogą a za płotem ujadają inne wiejskie burki. Generalnie mam plan by poznała jeszcze kilka normalnych piesków i wiedziała, że zabawa z nimi to nie tylko naparzanie się i gonitwy. 
  • Musimy zastopować zabawę w domu. Pozostałe psy doskonale wiedzą, że dom to miejsce odpoczynku, Zosia za każdym razem gdy wymusza na mnie zabawę liczy, że może coś jednak się uda i zrobimy imprezę kiedy ona chce. 
  • Nasze powroty do domu. 8 godzin przez 5 dni w tygodniu to dużo jak na wymuszony odpoczynek. Ale nie chce żeby po  moim powrocie zachowywała się jak biegająca kura z odciętą głową. Lubie jak moje psy cieszą się gdy wracam, jednak wszystko ma być z głową, bez skakania po kanapach, wpadania w zamknięte drzwi i dzikich ślizgów na panelach. 
  • Wypracować zajęcie się sobą w domu i odpoczywanie gdy ja na przykład sprzątam. Aktualnie Zo jest trochę moim cieniem, z jednej strony jest to mega urocze ale chciałabym aby miało też swoje granice. 



P.S. Na tor ruszamy od wiosny <3 Wtedy dziecko będzie już panną, i bez wyrzutów sumienia, że zabieram jej dzieciństwo będziemy agilitkować.
Powiem Wam, że sama jestem mega ciekawa jak mi się z nią będzie biegać i co z niej wyrośnie :)