facebookinstagram youtube

27 lipca 2016

TEST smyczy IDEALEASH od Dogcessories

Jeśli obserwujecie nas na fb to pewnie doskonale wiecie, ze i w tym roku moje psy kolejny raz zostały testerami  TOP for Dog :)
Pierwszym produktem, który otrzymaliśmy do testowania jest smycz IDEALEASH od Dogcessories.
Z racji tego, ze Enzo ma spory problem z chodzeniem na smyczy postanowiliśmy w końcu stawić czoła temu problemowi.


Jak podaje producent "Nie ma idealnej smyczy ...z wyjątkiem IDEALEASH marki Dogcessories!". 
Czy tak było u nas? Przekonacie się za chwilę :)

Słowem wstępu chciałabym Wam jeszcze wspomnieć, że swój debiut na naszym blogu dzięki tej recenzji zaliczy Marek. Z racji tego, że oboje mamy dość ciągnącego psa postanowiliśmy, że każdy z nas przeprowadzi swój test :)

Smycz IDEALEASH:
- posiada system autorski BITE STOP SYSTEM. Akurat żaden z naszych psów nie ma z tym problemu, więc przyznajemy, że pod tym kątem smycz nie została przez nas przetestowana.
Enzo dał się przekonać i ładnie przytrzymał smycz ale w miejscu gdzie akurat nie ma sprężyn :)


- dzięki temu, że jest okrągła, gęsto pleciona, ma bardzo mocne łączenia i amortyzuje szarpnięcia polecana jest psom mającym problem z ciągnięciem, i TYLKO pod tym kontem była przez nas testowana.
- warto także zwrócić uwagę, że smycze posiadają specjalne kolory, tak by stała się widoczna dla psa.



Smycz którą otrzymaliśmy została wykonana przez p. Tomka i miała rozmiar L.



 Teraz zapraszamy do zapoznania się z naszymi wnioskami.

Agnieszka: 
Smycz jest chyba najdłużej testowanym przez nas produktem. Test trwał 3 miesiące. Smycz użytkowana jest codziennie, największy problem z ciągnięciem nasz pies ma na krótkich spacerach i właśnie na takich korzystaliśmy ze smyczy IDEALEASH.
Jeśli chodzi o wygląd, smycz wykonana jest bardzo starannie. Jest mocna, nie miałam żadnych obaw, że może ulec zniszczeniu gdy pies za mocno szarpnie. Model który otrzymaliśmy przeznaczony jest dla psów powyżej 20 kg i chyba w związku z tym, smycz wydaję się trochę za duża dla Enzo.



Sądzę, że będzie służyć nam jeszcze przez dłuższy czas. Co jest plusem ale także trochę mnie smuci, bo nie będę ukrywać, ze trochę się o tej smyczy naczytałam, w większości opinie były bardzo pozytywne i tym samym spodziewałam się efektu WOW. Tego niestety zabrakło...
Przyznaję, działanie smyczy można zauważyć, z każdym dniem jest coraz lepiej. IDEALEASH pomaga nam w pracy nad chodzeniem na luźnej smyczy ale myślę, że minie jeszcze sporo czasu zanim pochwalę się Wam, że jest idealnie. Najważniejsze jest jednak to, że udało mi się zobaczyć światełko w tunelu i nabrałam ochoty do pracy nad tym problemem."Smycz działa jak lina kinetyczna, im bardziej pies ciągnie, tym większy czuje opór, a zatem amortyzuje szarpnięcia", Marek może Wam potwierdzić, ze już nie jest tak, że zawsze chcę prowadzić tylko grzeczną Kikę :) Teraz podejmuję to wyzwanie bo moje dłonie już nie wyglądają jakbym pracowała na budowie.


Marek: 
Nie jestem maniakiem psich akcesoriów. W związku z tym, że codziennie słyszę słowa zachwytu nad nowymi piłeczkami, obróżkami i zabawkami czasami mam tego wszystkiego dość. Smycz IDEALEASH była produktem, który zwrócił moją uwagę zaraz po odebraniu paczki przez Agnieszkę i krótkim streszczeniu jej działania. Do sedna...
W naszym domu, to ja jestem królem wyjść fizjologicznych, Spacery poranne, wieczorne i szybkie wyjście z psami po pracy to moja specjalność :) O ile Kika podczas takich szybkich osiedlowych spacerków jest oazą spokoju i posłuszeństwa tak Enzo albo się ociąga obwąchując każdą kępkę trawy albo ciągnie jak traktor do obranego przez siebie miejsca. Nie wiem dlaczego ale mam problem z tym aby go mocniej szarpnąć bo boję się, że coś mu uszkodzę. Tutaj z pomocą przychodzi wspomniany wcześniej wynalazek. Dzięki jakiejś niezrozumiałej magii wystarczy tylko lekkie pociągnięcie aby wykonać korektę dzięki której nasz ciągnik odzyskuje zdolność do myślenia. Oczywiście smycz sama nie wyleczy waszego psa z ciągnięcia jednak jest błogosławieństwem dla rąk i przede wszystkim nerwów właściciela.
Jak dla mnie jej jedynym minusem (po za ceną :P) jest waga przez która niechętnie zabieramy ją na dłuższe eskapady.

Wspólna ocena: 8/10 :)

Smycz możecie zakupić na stronie http://dogcessories.pl/

A jakie są Wasze doświadczenia z tą smyczą? sprawdziła się u Was?

8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuje za czujność :) autokorekta lubi czasem płatać figle.

      Usuń
  2. Powiem tak: Mój pies - ciągnik, testował różne gadżety "twój pies z tą smyczą, szelkami i czymś tam jesteś przestanie ciągnąć na pewno!"
    Jaki był efekt naszych prób i poczynań z tymi gadżetami?
    Żaden.
    Lab ciągnął nadal, nic nie robił sobie z ograniczeń. Dopiero wypracowanie wspólnej więzi, zaufania i chęci do współpracy pomogły nam uporać się z problemem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zastanawiałam się nad zakupem tego typu smyczy ale czytałam o niej złe recenzje a tutaj takie zaskoczenie.
    Może i smycz widoczna dla psów ale jednak nie każdemu kolor może się spodobać a wiadomo dla maniaków psich akcesoriów to również jest bardzo ważne ;D

    Pozdrawiamy
    Biały Krukk

    OdpowiedzUsuń
  4. Już wiem że mi by się nie spodobała, przez jej rozmiar i ogólnie desighn.
    No i ten kolor, zastanawia mnie dlaczego niby smycz ma mieć kolor widoczny dla psa? Po co?

    OdpowiedzUsuń
  5. Powiem szczerze, że nie wierzą w moc tej smyczy ;-) Próbowałam różnych patentów na nieciągnięcie i jak dotąd sprawdziły się easy-walki. Jeśli ta smycz jest tylko amortyzowana, to na pewno nie przyniosłaby efektu u mojego psa, bo jej tego typu zabiegi nie wzruszają niestety :-) Ogólnie podoba mi się jej wygląd, ale rozbierając smycz na czynniki pierwsze, jest to zwykła linka, częściowo elastyczna, ze sprężynką. Moim zdaniem cena jest zdecydowanie zbyt wysoka.

    OdpowiedzUsuń
  6. 'im bardziej pies ciągnie tym większy czuje opór', jednak największy opór jest przy zwykłych smyczach bez amortyzatora, więc zupełnie nie rozumiem tej magicznej mocy. Amortyzowanie pociągnięć działa w obie strony, więc nasze szarpnięcie smyczą jest dla psa mniej wyczuwalne niż na zwykłej smyczy, także fenomenu cudotwórczych szarpnięć też nie rozumiem :P Sama czasami używam smyczy z amortyzatorem na dłuższe wyjścia, kiedy nie chce mi się wkurzać na psa za ciągnięcie i faktycznie, jakby przyjemniej się idzie, bo nie czuć tych lżejszych pociągnięć.
    Sprawdzcie teraz biorac zwykla smycz na spacer czy to ladniejsze chodzenie na smyczy jest prawdziwe, czy jest jedynie wrazeniem uzyskanym dzieki amortyzatorowi ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. "amortyzuje szarpnięcia" coś co by mi się przydało :)

    OdpowiedzUsuń