facebookinstagram youtube

5 lipca 2018

Dolina Noteci BASF - Top for Dog

Zapowiadam, że dziś będzie zdrowo i kolorowo <3

Moi pieskowie żywią się głównie suchą karmą, całkiem niedawno robiłam podejście do barfa ale jeszcze nie jestem na to gotowa. Za mało wiem, zbyt się boje, nad czym trochę ubolewam ale myślę, że za jakiś czas powrócę do tego tematu.
Tymczasem aby ich trochę porozpieszczać postanowiłam, że potestują nową linię Doliny Noteci o nazwie BASF ( Biologically Apropriate Safety Food).




Nowoczesne karmy BASF to produkty bytowe dla dorosłych psów, które poprzez umiejętne zestawienie ze sobą mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego spełniają wszystkie wymogi stawiane karmom bytowym, a jednocześnie w sposób naturalny dostosowane są do specyfiki procesów trawienia i metabolizowania składników odżywczych w przewodzie pokarmowym psów. Karmy charakteryzują się brakiem dodatków zbożowych - ponieważ w diecie zwierząt dziko żyjących nie stanowiły one istotnego elementu; dodatkiem mięsa razem z kośćmi, które spełniają dwie funkcje: dostarczają składników odżywczych, a jednocześnie stanowią balast dla przewodu pokarmowego, dzięki czemu dochodzi do regulowania procesów trawienia oraz przede wszystkim wchłaniania składników odżywczych; niewielkim dodatkiem oleju roślinnego, który uzupełnia karmy w odpowiednie kwasy tłuszczowe; bezpieczeństwem mikrobiologicznym, obróbka termiczna likwiduje ryzyko zatruć mikrobiologicznych; precyzyjnie dobranymi proporcjami surowców; wygodą i łatwością w magazynowaniu 
Karma dostępna jest w dwóch smakach: jagnięcina i królik / koza i wołowina. Do nas trafił tylko ten drugi a jego skład prezentuje się następująco:

Skład:
wołowina 33% (wątroba, mięso, serca, płuca), koza 26% (serca, wątroba, żołądki), kurczak 15% (korpus), wieprzowina 10% (skórki), jaja 10%, burak ćwikłowy 2,5%, papryka 2,5 %, substancje mineralne, nasiona babki płesznik 0,3%, olej lniany 0,2%, rozmaryn 0,01%.


Jeśli chodzi o dawkowanie to nasze zapasy skończyły się dość szybko bo Enzo zjadał 2 puszki dziennie, Kika trochę więcej niż pół a Zondeczka 1,5.




Wygląd i smak karmy, nie budzi zastrzeżeń. Na początku oczywiście musiałam pogrzebać paluchem w środku i sprawdzić co to jest to czerowone, ale szybko odkryłam, że to papryka :D
Jeśli chodzi o smak to nie jestem Filipem Chajzerem i nie spróbowałam ale pachnie całkiem zacnie.  Miny psów w oczekiwaniu na kolacje, potwierdzają tylko jak bardzo, bardzo, bardzo one już chcą jeść.

Podsumowując testy, dodam tylko, że przez ten czas psy jadły jedynie powyższa karmę, nie podawałam im karmy suchej, mogę uznać, że przyjęła się ona u nas bardzo dobrze. Nie pojawiły się żadne rewolucje żołądkowe, kupy bez zmian. Nie było też żadnego masowego gubienie sierści ani łupieżu.
Smakowitość, tak jak wspomniałam wcześniej- mali pieskowie zjedliby ile się da.
Skład według mnie bardzo w porządku - zero zbóż. Ale uwaga na pieski uczulone na kurczaka, bo pod nazwą koza- wołowina, kryje się także kurczak (15 %)!
Generalnie jestem zadowolona, psy także więc polecamy :)

4 komentarze:

  1. To świetnie, że karma zasmakowała psiakom i obyło się bez rewolucji żołądkowych. Na zdjęciu widać jak bardzo nie mogą się doczekać jedzenia. :) Muszę przyznać, że puszki z karmą prezentują się bardzo ładnie.

    Pozdrawiamy,
    Oliwia, Plato i Carrie

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajna recenzja! Karma wygląda apetycznie, więc może i my się na nią skusimy :D

    OdpowiedzUsuń