facebookinstagram youtube

15 października 2014

XXXIV Zabrzańska Krajowa Wystawa Psów Rasowych


Ocena: doskonała
Lokata: 3/3
Uzasadnienie oceny:
"dobrego formatu, proporcjonalny, dobry w typie i wyrazie, b.db głowa, db. linia górna i dolna, db. kątowanie, prawidłowe ustawienie kończyn, mechanika ruchu prawidłowa, ruch lekki, harmonijny"




Zdjęcia autorstwa Marty Wiernej, za które bardzo dziękuje!

Opis całkiem niezły ale mimo wszystko jestem bardzo zawiedziona i zniesmaczona wynikiem. Nie będę tutaj roztrząsać całej sprawy bo zainteresowani wiedzą pewnie jak było.
Pozostaje pytanie-  co dalej? czy jest sens nadal jeździć na wystawy, skoro wynik zna się przed rozpoczęciem?
Najgorsze, że nawet polubiłam te "dziwne" show....
nawet głupie notki trzeba zakończyć pozytywnym akcentem, więc może zamiast opisywać swoje żale - idziemy posztuczkować :)
Jak znajdę więcej czasu postaram się opisać nasz wyjazd do Zabrza i spacer z dziesięcioma psami.




11 komentarzy:

  1. Fajny post, ja nie mam możliwości na chodzenie z psem na wystawy. :(
    Ale i tak super! :P
    Benek poleca:
    merry-dogs.blogspot
    u mnie jest konkurs, także zapraszam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie rezygnujcie z wystaw. Przecież Enzo to showek, my też byśmy jeździły gdybyśmy mogły. Na pewno jeszcze wam się uda nie raz. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Enzo jest cudowny! Podbijajcie dalej wystawy! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jasne, że jeździjcie! :D Enzo pewnie nie raz zdobędzie jeszcze jakiś puchar!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ją właśnie zrezygnowałam z wystaw ;) jedynie jak już raz lub dwa razy w roku pojawiamy się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominika a dlaczego właściwie zrezygnowałaś?

      Usuń
  6. Nie rezygnuj! My czasem znamy wynik już po ukazaniu się stawki, a dalej jeździmy właśnie ze względu na towarzystwo i socjal, a i czasem zdziwić się można. Poza tym nie zawsze się wygrywa ;). Nie daj się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie wiem, ze nie zawsze się wygrywa i to mi akurat nie przeszkadza. Bardziej drażnią układy i układziki....

      Usuń
  7. No ja już się pokapowałam, że nie mam za bardzo czego szukać z tym moim Szczurem ;) Ale próbuję, warto mieć za sobą i takie doświadczenia, chociaż po przegranej w wieku 7 mies z psami 18mies podchodzę do wystaw z dużym dostansem. Zwłaszcza, że sędzina sama zmieniała oceny, bo nie chciało się jej spojrzeć na wiek Gira, był po prostu najmniejszy, a potem się pokapowała i w popłochu zmieniała ocenę :p Układy, układziki, lenistwo i przede wszystkim ignorancja po całości..

    OdpowiedzUsuń
  8. podoba mi się inicjatywa hodowli jak LSD- wystawiają psy do prób pracy na wzór brytyjskich workingów. Psy mają świetne i stresu mniej i wkurzania się, bo "futro wyleciało na wiosnę to i zwycięztwa nie bedzie, chociaż pies idealny" ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja bym próbowała! Mnie wystawy zupełnie nie kręcą, ale jeśliby mi się to podobało, to zawczasu próbowałabym się dowiadywać kto będzie sędzią i jakie psy lubi, żeby nie było rozczarowań. Trzeba walczyć o swoje hobby! Trzymam kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń