a od jutra wracamy na zajęcia z obikowania :)
29 stycznia 2014
spacerowo
Powoli wracamy do normalności :) z łapą już wszystko ok, na razie jeszcze bez szaleństw ale już kilka zimowych spacerów mamy za sobą. Poniżej kilka zdjęć mojego podrostka.
25 stycznia 2014
Pół roku Enzo
20.01 mój mały syneczek skończył pół roku, strasznie szybko to zleciało... nadal nie mogę uwierzyć, ze mam swojego wymarzonego bc.
Jaki jest ? ciężko mi opisać. Przede wszystkim jest zupełnie inny od Kiki.
Wciąż nie mogę się nadziwić temu, że Encosiek o każdej porze jest gotowy do pracy, że czeka na mnie gdy wyjdę choćby na taras bez niego. Innym może wydaję się to dziwne, ale każdy kto ma/miał terriera albo coś terriero-podobnego, tak jak Kika, domyśli się co mam na myśli.
Moja Kiksi to prawdziwa indywidualistka. Jak będzie miała ochotę zrobić slalom to zrobi, jeśli nie to stanie i nie widzi problemu :) Podobnie jest z odwołaniem, niestety zdarza się, że nie mogę liczyć na jej powrót jeśli np. spotkała innego psa (no chyba, że to nowofundland, który mieszka na osiedlu obok i którego wręcz panicznie się boi), nie wspomnę już o kocie.....gonitwy za kotem i ujadania jak sfora zdziczałych psów, nie przerwie nikt, no chyba, że sama wpadnie na to, że jest już za daleko od domu. I choćbym miała przy sobie smaki albo piszczącą piłkę, ciężko bywa z powrotem w takich sytuacjach ale nadal nad tym pracujemy.
Jeśli chodzi o Enza, z odwołaniem nigdy nie było większych problemów. Od pierwszych dni u nas, zwykle grzecznie wracał, choć może raz albo dwa zdarzyło się to dopiero za drugiem razem.
Strasznie fajne jest to, że on tak bardzo przywiązuje się do nas, że chce i lubi spędzać czas razem z nami. Po prostu kocha nas :P
Oprócz tego, że uczy się wszystkiego migiem, to tak jak wspomniałam wcześniej, uczy się bardzo chętnie. Widać, że sprawia mu to dużą frajdę i to mnie ogromnie cieszy, bo niezależnie czy trenuje ze mną obi/sztuczki czy z Markiem agility jest zadowolony, a to jest dla nas najważniejsze. Jakie będą tego efekty pokaże czas...na razie nadal się poznajemy, ćwiczymy i kochamy :)
Pozostaję w zachwycie nad mym dzieckiem i życzę każdemu takiego Encośka !
a poniżej kilka zdjęć z zimowo-spacerowych
Jaki jest ? ciężko mi opisać. Przede wszystkim jest zupełnie inny od Kiki.
Wciąż nie mogę się nadziwić temu, że Encosiek o każdej porze jest gotowy do pracy, że czeka na mnie gdy wyjdę choćby na taras bez niego. Innym może wydaję się to dziwne, ale każdy kto ma/miał terriera albo coś terriero-podobnego, tak jak Kika, domyśli się co mam na myśli.
Moja Kiksi to prawdziwa indywidualistka. Jak będzie miała ochotę zrobić slalom to zrobi, jeśli nie to stanie i nie widzi problemu :) Podobnie jest z odwołaniem, niestety zdarza się, że nie mogę liczyć na jej powrót jeśli np. spotkała innego psa (no chyba, że to nowofundland, który mieszka na osiedlu obok i którego wręcz panicznie się boi), nie wspomnę już o kocie.....gonitwy za kotem i ujadania jak sfora zdziczałych psów, nie przerwie nikt, no chyba, że sama wpadnie na to, że jest już za daleko od domu. I choćbym miała przy sobie smaki albo piszczącą piłkę, ciężko bywa z powrotem w takich sytuacjach ale nadal nad tym pracujemy.
Jeśli chodzi o Enza, z odwołaniem nigdy nie było większych problemów. Od pierwszych dni u nas, zwykle grzecznie wracał, choć może raz albo dwa zdarzyło się to dopiero za drugiem razem.
Strasznie fajne jest to, że on tak bardzo przywiązuje się do nas, że chce i lubi spędzać czas razem z nami. Po prostu kocha nas :P
Oprócz tego, że uczy się wszystkiego migiem, to tak jak wspomniałam wcześniej, uczy się bardzo chętnie. Widać, że sprawia mu to dużą frajdę i to mnie ogromnie cieszy, bo niezależnie czy trenuje ze mną obi/sztuczki czy z Markiem agility jest zadowolony, a to jest dla nas najważniejsze. Jakie będą tego efekty pokaże czas...na razie nadal się poznajemy, ćwiczymy i kochamy :)
Pozostaję w zachwycie nad mym dzieckiem i życzę każdemu takiego Encośka !
a poniżej kilka zdjęć z zimowo-spacerowych
Subskrybuj:
Posty (Atom)






