facebookinstagram youtube

28 marca 2015

Wiosenny przegląd zabawek

Wiosna = czas porządków.
Taras ogarnięty, mieszkanie prawie ( bo zostały okna do umycia) to można się wziąć za przegląd psich zabawek.
Mamy ich "trochę" chodź M. twierdzi, że bardzo dużo i każda kolejna jest niepotrzebna. Może ma i trochę racji ale ciiii....
Dziś z racji brzydkiej pogody postanowiłam się za to zabrać. Psy dostały po kości a ja mogłam bez dodatkowych dwóch par oczu przejrzeć nasze koszyki.
Wnioski nasuwają się same, prawda?
Tutaj opróżniłam tylko jeden koszyk.




Ale przecież musi być sprawiedliwie, skoro mam dwa psy muszę zamawiać po dwie piłki :)

Postanowienia :
- potrzeba nam nowej piłki na amortyzatorze, najlepiej od Rauki :)
- STOP dla piłek tenisowych, które kocha Kika.
- STOP dla szarpaków itp.
- Czas odkopać stare zabawki, bo jak się okazało są takie, których nigdy nie użyliśmy.
- STOP PSIM ZAKUPOM. napisałam to z pełną świadomością :)

26 komentarzy:

  1. Punkt pierwszy postanowień kłóci się z ostatnim XD

    Ja po naszych wiosennych porządkach i oglądaniu zdjęć ze zbiorów innych osób mam wrażenie, że moje psy mają tak maaaało zabawek ... i tak bardzo potrzebują nowych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda napisałam, że "potrzeba nam" a nie, że kupie :D
      a zresztą mogę postąpić wg punktów najpierw kupić a później wcielić w życie, zasadę STOP PSIM ZAKUPOM :D

      Usuń
    2. oj tam, zawsze można wykreślić ostatni punkt i po kłopocie! :D

      btw. kolekcja zabawek super, ale pod nimi dojrzałam posłanie, na które od dawna choruje i niezmierna potrzeba sprawienia takiego moim sukom odżyła ... mogłabyś napisać kilka słów czy jesteście z niego zadowoleni? :)

      Usuń
    3. O właśnie, dołączam się do pytania :) też bardzo by nam się przydało nowe legowisko.

      Usuń
    4. Doogi jest genialne :) cena była dość wysoka ale mamy już prawie 2 lata i nadal jest jak nowe. Łatwe do wyczyszczenia, nakrycie można wyprać, szybko i wygodnie odkurzyć pod legowiskiem. Co najważniejsze oba psy je lubią i chętnie z niego korzystają.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. może nie powinnam pisać tego bo M. się dowie, ale to nie cała kolekcja.

      Usuń
  3. Sporo tego macie! Ja nie jestem taka kochana (pod tym względem!) ;) Ograniczyliśmy się do 2 "lepszych" piłek: jedna z wypustkami i jedna z labiryntem do smakołyków, i kilku tenisowych zabieranych na wieczorne spacery (nie będzie mi ich szkoda, gdy sie zgubią) i 2 szarpaków. Ostatnio kupiłam frisbee, ale jeszcze się nie bawimy ;) Dosłownie, aż mi głupio że tak poskąpiłam Cookiemu zabawek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wcale to nie oznacza, że ja niby kochana jestem... raczej bezmyślna :) bo przecież nie mogę się powstrzymać gdy widzę nową super zabawkę by jej nie kupić

      Usuń
  4. Ależ tego dużo! Okropnie Wam zazdroszczę, bo wprost uwielbiam wszystkie te designerskie, zwiększające IQ psie zabawki, gadżety, piłki szarpaki... Problem w tym, że T. jakoś tego mojego uwielbienia nie podziela, więc kupowanie psich zabawek trochę nie ma na razie sensu. Pracujemy nad szarpaniem, bo marzy mi się nagradzanie zabawką, ale na razie wystarczają nam do szczęścia święte szmaty - czyli szarpaki zrobione z pociętego t-shirta chłopa mego. Oczywiście, mamy rozmaite piłki, szczury z Ikei, sznury do przeciągania, etc., ale święte szmaty zdecydowanie z nimi wygrywają. Aż strach kupić jakąś porządną zabawkę - pewnie będzie smętnie porzucona w kącie pokoju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam do tego słabość, jak widać.... Życzę Wam w takim razie by nadeszły czasy gdy za piłeczkę/ szarpak T. zrobi wszystko :)

      Usuń
  5. my też musimy się zabrać z wiosenne porządki:)) Sporo tego macie!
    zapraszamy do Nas:
    http://cockercollie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to powodzenia w porządkach !
      na pewno zaglądniemy :)

      Usuń
  6. Moja sucz ma mniej, bo dużo rozszarpała "na śmierć", w ogóle nie zna się i woli rekawiczki, które wyprosiła, ma kilka par, które ułożyła w legowisku - pod tym ma winogrona, żurawiny i stare kasztany ( typ magazynierki). Szarpaki dostaje w prezencie od gości i ma za dużo, część zaniosła do łóżka ale ona to tylko nosi i nie bawi się tym. Frisbee też ma ale nie lubi tego i ma świecącą piłkę ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha lubię to Twoje opowieści o suce magazynierce :P

      Usuń
  7. Niezła kolekcja :) Foxtrot ma podobną i zawsze po każdej kolejnej zabawce powtarzam sobie, że już nic nie kupuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o to to... robię dokładnie to samo :)

      Usuń
  8. ale macie ogromną kolekcję :D Kentucky zdecydowanie ma mniej zabawek. U nas większość zabawek to frisbee i kilka piłeczek oraz dwa szarpaki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i to świadczy o Twoim rozsądnym podejściu do tematu :)

      Usuń
  9. Matko, jaka ilość zabawek!
    My mamy tego może 1/10 :D

    Pozdrawiamy i dziękujemy za gratulacje :-)
    Śledź też pies

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będziemy na pewno częściej do Was zaglądać :)

      Usuń
  10. Ja też ostatnio zrobiłam przegląda Habsowych zabawek i stwierdziłam, że jednych rzeczy mam za dużo, jednych wcale i boję się, bo mam plany zakupowe, a i tak znając życie dorzucę coś w gratisie do koszyka.

    Pozdrawiamy,
    Ola i Habs

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem w szoku ile tego macie! :D Gdybym miała taką możliwość pewnie też by się zebrała niezła kolekcja, ale póki co musi wystarczyć to co mamy. I tak mam wrażenie że dla psa nie ma to znaczenia :P

    OdpowiedzUsuń
  12. STOP zakupom? Czy to możliwe? :-]
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  13. YYYY...okej, muszę chłopu pokazać, to przestanie marudzić :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Uzależnieni od zakupów łączmy się :D
    Psich zakupów nie da się zastopować, to już takie natręctwo i już - tak to sobie tłumaczmy ^^

    OdpowiedzUsuń