Aport od Doogi

Już od jakiegoś czasu mamy legowisko Doogi, które psy bardzo lubią.
Dodatkowo niedawno udało nam się wygrać w ich konkursie, aport :)
Przez kilka deszczowych dni nie było szans na wypróbowanie go ale gdy tylko nadarzyła się okazja zabraliśmy go na spacer.

Aport przypomina trochę lisią kitę, dzięki temu psy są nim bardzo zainteresowane.



 Jest bardzo trwały, Kika najchętniej wcale by go nie puszczała.




 Szarpanie z psem jest bardzo wygodne bo sznurek nie wrzyna się w dłonie.


 Enzo nawet na chwilę nie chciał podzielić się zabawką z koleżanką.


Po powrocie do domu, już lekko obśliniony.


Na początku pomyślałam, aport jak każdy inny, ale w tym wypadku jest inaczej i teraz zastanawiam się nawet czy nie kupić drugiego bo moje psy naprawdę oszalały na jego punkcie! Jedynym jego minusem jest to, że czasem w psiej paszczy zostanie trochę futra a tak to gdy tylko zostawię go na wierzchu zaczyna się....
Najpierw próbuje Enzo....


a gdy już zabiorę mu zabawkę, nim się oglądnę to ma ją Kika...
i tak w koło, wiec w domu aport musi być schowany w jakimś niewidocznym miejscu. Inaczej oboje siedzą wpatrzeni i myślą co zrobić by go dostać.


 Kika zastanawia się co zrobić żeby wykraść Enzo zabawkę :)


A tak zaglądają nasi zazdrośni sąsiedzi gdy psy szaleją z zabawką.



Jeszcze raz bardzo dziękujemy firmie Doogi za super prezent :)

3 komentarze:

  1. Chyba kupię kiedyś takie legowisko, a może i szarpak. Fajnie, że psy go uwielbiają.

    Pozdrawiam, Gosia z domnaczterechlapach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale puszysty ten szarpaczek, super :D.
    Kot na ostatnim zdjęciu wygrał wszystko! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. O kurcze, strasznie kusisz :D recenzja świetna :D
    Coś mam przeczucie, że Zacowi by się spodobało (ekhem, to się nazywa zakupoholizm). :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń