test zabawek

W związku z tym, że ostatnio spędzamy duuuużo czasu w domu, postanowiłam dokupić psom kilka nowych zabawek.

Zdecydowaliśmy się na :

- Kong genius Mike
- Kong genius Leo
- 2 ażurowe piłki - CyberRubber ( jedna jest w kształcie zwyczajnej piłki, druga przypominająca piłkę rugby)
- 2 szeleszcząco- piszczące maskotki ( dziobak Petlou i zadek skunksa, firmy Silly Bums )

Jako pierwsze dotarły do nas Kongi + Kong Stuff'n, czyli pasta do wypełnienia zabawek, o smaku wątróbki i od nich zacznę.
Kong Leo kształtem przypomina wazon, ma 3 otwory( jeden okrągły, dwa w kształcie krzyża), do nas dotarł egzemplarz o kolorze różowym.
Kong Mike, otrzymaliśmy w kolorze fioletowym, jest on podłużny i przywodzi na myśl trzy połączone obręcze.
Początkowo zachwyt obu psów nad zabawkami był wielki, Kika szybko wybrała sobie różowy wazonik i zadowolona zaczęła go rozpracowywać.
Ale moja radość trwała krótko...po kilku minutach wazon miał już obgryzioną szyjkę, również druga zabawka była lekko nadgryziona. Nie do końca sprawdził się więc wysokiej jakości kauczuk, a poszukiwania idealnej zabawki trwają nadal! gdyby ktoś mógł nam polecić, coś bardziej trwałego, byłabym wdzięczna :) Kong Leo + Mike dzięki specjalnemu zaprojektowaniu można połączyć w jeden, może to sprawi ze wytrwają u nas jeszcze kilka dni...

Kong Leo
źródło: http://www.kongcompany.com/products/for-dogs/interactive/genius/genius-leo/

Kong Mike
źródło: http://www.kongcompany.com/products/for-dogs/interactive/genius/genius-mike/

Poniżej zdjęcie już połączonych zabawek


Jeśli chodzi o piłki ażurowe to przy otwieraniu przesyłki psy były bardzo zaciekawione. Kika wręcz nie mogła się doczekać :)

Enzo z mniejszym entuzjazmem ale też z zerknął
 i po chwili efekty były już takie

Największą frajdę mimo wszystko mają szalejąc z maskotkami. Kiedy tylko je dostają, zaczyna się prawdziwa wojna :) Piszczałki i szeleszczące gadżety w środku umilają mi czas :D zaś psy szarpią się byle tylko wyrwać sobie, to co akurat, ma ten drugi.


Podsumowując:
- Kong na razie w połączeniu w jedną zabawkę trzyma się dzielnie. Pomimo uszkodzeń, Enzo i Kika nadal wykazują nim zainteresowanie, ale to głównie dlatego, że w dalszym ciągu do środka da się schować jakieś pyszności.
- Piłki raczej nie są zakupem, bez którego nie moglibyśmy żyć :) leża i czekają aż nadejdzie ich pora.
- Pluszaki aktualnie są nr. 1, oba psy chętnie się nimi bawią, a zabawki są całe i zdrowe :)


10 komentarzy:

  1. U nas te piłki ażurowe są jednymi z najukochańszych zabawek :) więc może ich czas u Was też nadejdzie :) mamy tej samej firmy i po pół roku użytkowania prawie jak nowe - ale bawimy się nimi tylko wspólnie, nigdy psy same ;)

    Jeszcze od siebie polecam tą zabawke - http://zoozone.pl/pr493-trixie-mietowa-pilka-dentafun-mintfresh-25.html - ukochana Lychee do długotrwałego memłania :) (a jest małym niszczycielem :p)

    Pozdrawiam, Magda i Amber&Lychee

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo jak super, że ktoś tu zagląda :) nawet nie wiesz jak się ciesze! bardzo fajna ta zabawka którą polecasz, skoro przetrwała u Was to może i u nas się sprawdzi, na pewno spróbujemy :)

      Usuń
  2. Skąd zamawiałaś piłki ażurowe? Już trochę czasu na nie poluje ale nie mog nigdzie znaleźć. :-P

    Zapraszamy:
    http://afrathegermansheperd.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Dziękuje. Zaobserwowałam. :-)

      Zapraszamy:
      http://afrathegermansheperd.blogspot.com

      Usuń
  4. Super test! :D A mogę się zapytać: Która piłka lepsza? Zwykła czy rugby? :)
    Pozdrawiamy! :)
    Nina&Figa

    figusiowyswiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. rugby! ta zwykłą przegryzły od razu a rugby mamy nadal. wydaje się bardziej trwała :)
    Również pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawe są te piłki :) mogę wiedzieć gdzie je zakupiłas ?

    zapraszam:http://szalonybelg.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej, mogę wiedzieć, w jakim rozmiarze zamawiałaś KONGi?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń