Wystawy wrzesień

1. XXVII Klubowa Wystawa Psów Pasterskich Niepolskich, Wawrzykowizna, 20.09. 2015
sędzia: Mariola Semik
lokata: 1/4
ocena: doskonała, CWC
uzasadnienie oceny: "dobrej wielkości, mocny, głowa dobra w rzeźbie, dobrze noszona, z typowym wyrazem, nie mam zastrzeżeń do proporcji, ruch płynny, charakterystyczny".




2. XXIII Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych Wrocław, 26.09.2015
sędzia: Anja Gregoire ( Belgia)
lokata: 2/4
ocena: doskonała
uzasadnienie oceny: " 26-miesięczny, ładny samiec, poprawna głowa z łagodnym wyrazem pyska, ładna kufa. Zgryz nożycowy. Pigmentacja ciemna, szyja mogłaby być bardziej elegancja. Prosta linia górna. Dobre osadzenie ogona, głęboka klatka piersiowa ale mogłaby być bardziej rozwinięta. Dobra kość. Dobre łapy. W ruchu wykręca łokcie i wąsko idzie tyłem."



Niech żyją wakacje!

Właśnie... nasze dobiegły do końca z dniem 30.08 a tu już połowa września i nic nie napisałam.
W tym roku tak jak już wspominałam wcześniej nasz urlop, nie był takim z prawdziwego zdarzenia ale na kilka dni musieliśmy się wyrwać.
Plan był taki, że go nie było, ważne tylko by jechać nad jezioro.
Tym sposobem wybraliśmy Słowację i jezioro Liptovska Mara.



Zacznę od początku, gdy tylko wjechaliśmy na Słowację naszym oczom ukazał się kto? Border :) wędrujący poboczem ze swoim właścicielem.
Zatrzymaliśmy się w niewielkiej miejscowości Liptovsky Trnovec, samo miasteczko zasiedlone jest głownie przez tubylców a liczbę ośrodków dla turystów można policzyć na placach jednej ręki.
Nikomu nie przeszkadzały nasze psy, ludzie z uśmiechem patrzyli na naszą czwórką a tekstem wyjazdu było " to je border to je inteligentna rasa" :D
Usłyszeliśmy to kilka razy, nawet Pan Rybak który zatrzymał się żeby popatrzeć na nasze szalejące nad jeziorem psy, zagadał i wspomniał, że sam ma dwa bordery i, że to taka "inteligentna rasa" :)
Wracając do samego jeziora. Woda była mega zimna co oczywiście nie przeszkadzało K&E skakać, moczyć się, biegać i nurkować bez opamiętania.
Psy biegały ciągle bez smyczy w związku z tym, że nad samym jeziorem na przestrzeni kilku kilometrów można było spotkać tylko paru rybaków a dodatkowo przez cały wyjazd spotkaliśmy dosłownie 2-3 spacerowiczów.
Domyślacie się więc jakie miny miały nasze psy i jak spędzaliśmy czas?






Te jej minki :)



Głusza, puste plaże....

Enzko patrolował wybrzeże i gonił wkurzające nas kaczki :)



Po kilku dniach nad jeziorem, pojechaliśmy dalej a dokładnie w Tatry Słowackie.






Wracając do Polski zaliczyliśmy jeszcze jedną przygodę, a mianowicie krótkie zwiedzanie Krakowa.
Na Wawel oczywiście nas nie wpuścili bo psy....





Oby do następnych wakacji :)

Pies w formie


Dziś fotorelacja z seminarium "Pies w formie" prowadzonego przez Paulę Gumińską, które odbyło się w MADzone. 
Nasza wiedza na temat planu treningu, najczęstszych urazów w określonym sporcie, rozgrzewki czy choćby tego jak pomóc w regeneracji po dłuższym wysiłku, jak się okazuję była znikoma. 
Choć mam z tego spotkania masę notatek nie będę się tu rozpisywać bo każdemu z Was polecam udział w tym seminarium :) Na pewno nie pożałujecie! 






moje ulubione <3