PIP

Dziś szybka notka na gorąco.
Pod wypływem impulsu jakiś czas temu zapisałam Enzo na PIP ( Próbę instynktu pasterskiego) i dziś odbyło się nasze ( tak, moje chyba też ) pierwsze spotkanie na żywo z owcami.
Gdy dotarliśmy na teren ośrodka szkoleniowego to dotarło do mnie, że to się przecież nie może udać skoro mój pies nigdy nie widział owiec ale zobaczcie sami

Ja byłam bardzo pozytywnie zaskoczona, że mój showek tak pięknie pracuje :) W protokole charakterystyka pracy psa została określona w następujący sposób:
"Instynkt w fazie poznawczej, dobre zainteresowanie zwierzętami. Zachowanie adekwatne dla rasy, dobra koncentracja na pracy, wymaga stałego dostępu do zwierząt oraz regularnego treningu. Bardzo dobra kontrola przewodnika. Pies bardzo dobrze rokujący".
Dumnam bardzo :) PIP ZALICZONY :) i kolejne nowe doświadczenie za nami.

Wiosna, wiosna :)

Chyba nie ma nikogo kto nie cieszy się z nadchodzącej wiosny. Ostatnio aura wprawdzie nie sprzyjała dłuższym spacerom ale my mamy dla Was jeszcze fotki z jednego z ciepłych marcowych weekendów. Jeśli tylko mamy wolne w pracy, nie idziemy na żaden psi trening itp., to zwykle jeździmy gdzieś za miasto na dłuuugi spacer, na którym odpoczywamy my i nasze psy. Gdy jednak jest go mniej pakujemy do plecaka piłeczki, dyski, inne super wynalazki i ruszamy w nasze ulubione miejsce niedaleko domu.
Sami zobaczcie jak to wygląda!






















Zauważyliście to ? Zwykle większość naszych spacerów kończy się kąpielą :)